,,....Bo życie jest piękne....''

Łochowski wieczór pamięci księdza Romana Indrzejczyka,
kapelana prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego


We wtorek 10 maja o godz. 19.00 Miejski i Gminny Ośrodek Kultury w Łochowie wspólnie z Biblioteką Publiczną w Łochowie zaprosił mieszkańców miasta na wieczór wspomnień poświęcony osobie śp. ks. Romana Indrzejczyka, prezydenckiego kapelana, który wraz z Lechem Kaczyńskim i innymi zacnymi Polakami zginą w ubiegłorocznej kwietniowej katastrofie pod Smoleńskiem. Spotkanie poprowadził Ryszard Kawalec-znany aktor, profesor i wykładowca Akademii Teatralnej w Warszawie, który osobiście, na gruncie zawodowym i prywatnym znał ks. Indrzejczyka. W dyskusji udział wzięli Beata Załecka-dyrektor łochowskiej Biblioteki oraz Stanisław Grądzki - uznany miejscowy poeta i działacz lokalny.

Wieczór otworzył dyrektor MiGOK Artur Lis, który powitał prowadzącego, jego gości i licznie zebraną publiczność oraz krótko wprowadził wszystkich w poruszaną tematykę. Spotkanie rozpoczęto od przybliżenia publiczności osoby ks. Indrzejczyka, jego licznych wypowiedzi na temat motywów podjęcia trudniej i jednocześnie wspaniałej drogi kapłańskiej, w których m.in. twierdził, że: ,,Moje powołanie nie dokonało się w jakiś nadzwyczajny sposób. Po prostu czułem, że moje miejsce jest przy ołtarzu, wśród ludzi, którym będę mówił o Bogu. Nikt mnie nie popychał, nie namawiał. Widziałem siebie w roli kapłana. Chciałem być księdzem.''.(....) Chciałem pracować w Kościele. Pragnąłem służyć Bogu. Ukazywać wielką wartość wiary, być pośrednikiem i świadkiem, uczyć religii, poświęcać się i być gorliwym w posłudze.

Wiele miejsca poświęcono poglądom i postawie księdza na temat szczęścia, samotności, działalności kapłańskiej w czasach opozycji, relacji ze świeckimi, w tym szczególnie z młodzieżą. Przytaczano liczne wspomnienia przyjaciół i znajomych o osobie kapłana.

Ksiądz Roman Indrzejczyk 8 grudnia 1956 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował najpierw w duszpasterstwie w Drwalewie, Grodzisku Mazowieckim, w warszawskich kościołach św. Aleksandra, Nawiedzenia NMP. Przez 20 lat był kapelanem Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach i proboszczem tamtejszej parafii św. Edwarda, gdzie odprawiał ,,Msze za Ojczyznę'', pełniąc tę funkcję ,,nielegalnie'', bez zgody władz państwowych. W latach 1961-1976 i 1989-1994 był krajowym duszpasterzem służby zdrowia. Był wiceprzewodniczącym Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów oraz krajowym koordynatorem ruchu Pax Christi. W latach 1986-2004 (do przejścia na emeryturę w czerwcu 2004r.) pełnił funkcję proboszcza parafii Dzieciątka Jezus na warszawskim Żoliborzu. Poznał wtedy braci Kaczyńskich i ich rodziców. Przyjaźnił się także z Jackiem Kuroniem, a także wieloma innymi opozycjonistami i działaczami ,,Solidarności''. Od 22 grudnia 2005 do śmierci był kapelanem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i rektorem kaplic prezydenckich. Uczył religii w państwowej szkole muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Warszawie. Ks. Indrzejczyk została pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim i Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Podczas wieczoru istotnym jego elementem była także wspaniała poezja księdza Indrzejczyka, która cytowana przez gości Ryszarda Kawalca i jego samego, w ciekawy sposób przeplatała się z licznymi wątkami informacyjno-wspomnieniowymi z życia dostojnego kapłana, stanowiła więc swego rodzaju puenty tematyczne oddzielające od siebie poszczególne części dyskusji.

W trakcie wtorkowego spotkania przytoczono łącznie około dwudziestu wierszy - liryków księdza Romana Indrzejczyka, pochodzących z tomiku wierszy pt. ,,Słowa'' wydany przez Pruszkowska Książnicę. Zaprezentowano m.in. wiersze takie jak: ,,Przesłanie''; ,,Modlitwa o radość''; ,,Granice dobrego humoru''; ,,Świat nie jest zły''; ,,W pamięci zapisane''.

Widzowie mięli także okazję wysłuchać kilku utworów Stanisława Grądzkiego, który nie krył zadziwienia postacią księdza i jego bogatą twórczością. Wysłuchano wierszy: ,,Człowiek dla człowieka....''; ,,Nie wytłumaczył....'''' czy ,,Własne wizje mięli....'', zawartych w tomiku ,,W serca odbiciu'' autorstwa ,,naszego'' lokalnego poety, który w marcu był głównym bohaterem podobnego spotkania.

Nie obyło się także bez wspomnienia o katastrofie smoleńskiej, która przyczyniła się do nagłej i tragicznej śmierci księdza Indrzejczyka. Pod wpływem tego ubiegłorocznego wydarzenia Stanisław Grądzki napisał wiersz pt. ,,Katyń 2010'', który na zakończenie zaprezentował wszystkim zebranym:

            Katyń 2010

    W ten dzień kwietniowy, dzień ze stygmatem losu
    Polecieli do Smoleńsk na wezwanie historii głosu.
    Polecieli pochylić się nad tragedią polskiej mogiły
    I przywrócić Rodakom wiarę nadzieję i siły.
           I oto w pobliżu lotniska, w jednej chwili
           Wyłoniło się z mogiły dziewięćdziesiąt sześć cieni.
           Ku katyńskim ołtarzom, które czcili
           Przez Prezydenta i jego żonę prowadzeni.
    Przylecieli z duchem zmieniającego się czasu
    Uwolnić prawdę zamkniętą w głębi lasu,
    Której przez siedemdziesiąt lat odmawiano istnienia.
           Zginęli jak bohaterowie, pełni poświęcenia.
           Więc ich nazwiska dla wiecznej pamięci i sławy
           Między królewskie naród wyniósł sarkofagi.

Stanisław Grądzki
Dorota Puchta