,,Patrz, niebo mają takie samo jak u nas!''
Wrażenia z wymiany polsko-ukraińskiej.
Kosów - malownicza ukraińska miejscowość, położona nad rzeką Rybnicą, słynąca z handlu oraz pięknych sadów. To tutaj grupa złożona z uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Łochowie oraz gimnazjów w Gwizdałach i Łochowie miała okazję spędzić dziesięć dni, z których każdy obfitował w niezwykłe wrażenia i przygody. W dniach 1 - 21 lipca dzięki wsparciu władz samorządowych odbyła się wymiana między młodzieżą polską a ukraińską.
Pierwszą część wymiany stanowił pobyt gości z Ukrainy w naszym kraju. Zespół taneczny ,,Zielony Talizman'', grupa bandurzystek ,,Słoneczna Struna'' wraz z opiekunami odwiedziła Gdańsk, Sopot, Suchą, Malbork, Wilanów oraz uczestniczyła w plenerze na terenach pałacu w Łochowie. Największe wrażenie wywarły na nas umiejętności naszych gości. Mimo młodego wieku zaprezentowali się niczym prawdziwi profesjonaliści, co mieliśmy okazję zaobserwować na festiwalu w Płońsku i Serocku, a także na festynie w Julinie oraz uroczystościach z okazji Dni Łochowa. Zachwyciły nas ich piękne, kolorowe stroje oraz radość, jaką promieniowali na scenie.
Jedenastego lipca, wczesnym porankiem, wyruszyliśmy w stronę ,,zielonej Ukrainy''. Po drodze odwiedziliśmy Lwów, a przede wszystkim cmentarz Orląt Lwowskich, gdzie dzięki sympatycznej przewodniczce wiele dowiedzieliśmy się o pochowanych tam rodakach. Na miejsce, czyli do ośrodka, w którym mieliśmy zamieszkać, dotarliśmy późną porą, jednak już następnego dnia pełni sił stawiliśmy się na festiwalu ludowym we wsi Bania-Berezow. Tam obejrzeliśmy nową porcję występów naszych przyjaciół prezentowanych na 500-lecie wioski. Wraz z bandurzystkami wykonaliśmy popularną pieśń ,,Hej, sokoły!''. Ta polsko-ukraińska improwizacja wywołała bardzo pozytywny odbiór. Mile zaskoczyła nas reakcja jednego z mieszkańców, który po zakończeniu występu specjalnie wszedł do naszego autobusu, aby nam podziękować.
W czasie kolejnych dni zostaliśmy zaproszeni do Instytutu Sztuki (rodzaj średniej szkoły rzemieślniczo-artystycznej) oraz do szkoły muzycznej i muzeum, w których mogliśmy podziwiać przepiękną ręcznie wykonaną ceramikę, obrazy, rzeźby, biżuterię, kilimy... W ciągu tych dziesięciu dni spróbowaliśmy barszczu ukraińskiego, tradycyjnej góralskiej potrawy banosz zrobionej z kaszki kukurydzianej oraz wielu innych smacznych dań. Zabrano nas także na targ w Kosowie. Można tam kupić wszystko - od grzybów przez owoce do różnorodnych pamiątek. Wyszliśmy z niego obładowani bransoletkami, kubkami, szkatułkami itp.
Podczas naszego pobytu panowała bardzo wysoka temperatura, dlatego jednym z najprzyjemniejszych momentów okazała się kąpiel w chłodnej górskiej rzece. Zwiedziliśmy także twierdze w Chocimiu i Kamieńcu Podolskim oraz wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę, podczas której z okien autokarów mogliśmy podziwiać ukraińskie szczyty. Sprawdziliśmy też swoje umiejętności artystyczne, wykonując prześliczne laleczki z materiałów specjalnie przygotowanych dla nas przez tamtejsze dzieci. Można też było wykonać zabawkę z żółtego sera, ozdobić jajko techniką batikową, spróbować haftu krzyżykowego i tkactwa.
Najprzyjemniejszą częścią każdego dnia były jednak wieczory. Codziennie odbywały się zabawy, wspólne śpiewy, dyskoteki przy polskich i ukraińskich przebojach. Nasi gospodarze włożyli wiele starań w to, abyśmy bawili się jak najlepiej. Pewnego dnia odbył się nawet wieczór stylizowany na bal szlachecki, podczas którego ukraińscy gospodarze wystąpili w przepięknych sukniach i garniturach. My także przygotowaliśmy krótki program artystyczno-rozrywkowy. Zaśpiewaliśmy tradycyjne piosenki, takie jak ,,Przybyli ułani'', ,,Płynie Wisła,l płynie'' czy ,,Gdzieżeś ty bywał, czarny baranie''. Nasze szkolne talenty wystąpiły solo, co zostało nagrodzone gromkimi brawami. Zaprezentowaliśmy także układ taneczny: walc oraz jive. Dla naszych gospodarzy przygotowaliśmy konkursy, polegające na wypowiedzeniu przez nich łamańców słownych, tj. ,,W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie'' czy ,,Stół z powyłamywanymi nogami'' oraz nauczyliśmy ich wierszyka ,,Kto ty jesteś - Polak mały''. Okazało się, że poradzili sobie z tym zadaniem wręcz wyśmienicie. Podobny wieczór, tym razem ukraiński, odbył się następnego dnia. Odważniejsi z nas śpiewali ukraińskie kołysanki i brali udział w innych grach i konkursach przygotowanych przez ukraińską młodzież. Chłopcy nauczyli się nawet pleść warkocze!
Mimo tak bliskiego sąsiedztwa obu naszych krajów, przebywając na Ukrainie, czuliśmy się trochę jak w innym świecie. Co zaskoczyło nas najbardziej? Przede wszystkim odmienne zwyczaje żywieniowe oraz zapierające dech zdolności artystyczne mieszkańców. Mimo nieuniknionych nieporozumień udało nam się odnaleźć wspólny język, o czym świadczyły gorące łzy i serdeczne uściski podczas ostatnich chwil naszego pobytu w Kosowie. W pamięci długo pozostaną nam zielone krajobrazy, bajkowo wyglądające domy pomalowane na niebiesko oraz przepiękne góry. Bardzo miło zaskoczyła nas serdeczność oraz miłe nastawienie naszych gospodarzy. Podczas tak krótkiego czasu zawarliśmy bardzo wiele przyjaźni, a wspomnienia z tych dziesięciu dni pozostaną w naszej pamięci na długo....
Jak stwierdziła jedna z uczestniczek wymiany, mieszkańcy Ukrainy ,,Niebo mają takie samo, jak u nas!''....
Katarzyna Jankowska
| * PODSUMOWANIE - Zdjęcia grupowe. | * Powitanie 3.lipca 2010r. |
| * Bal szlachecki | * Bania Berezow 12.lipca 2010r. |
| * Na basenie 2.lipca 2010r. | * Chocim |
| * W Muzeum Fryderyka Chopina | * W Gdańsku |
| * Festyn w Julinie 4.lipca 2010r. | * Na kajakach nad Liwcem 1.lipca 2010r. |
| * Kamieniec | * Kosów: - Cerkiew, - Msza Św., - Nos, - Rękodzieło, - Pożegnanie. |
| * Leśniczówka 9.lipca 2010r. | * Wilanów 9.lipca 2010r. |
| * Lwów | * W plenerze 3.lipca 2010r. |
| * Płońsk 2.lipca 2010r. | * Aquapark 05.lipca 2010r. Obiad. Festiwal zbliżenia kultur 10.lipca 2010r. |
| * Serock 4.lipca 2010r. | * Sucha 3.lipca 2010r. |
| * Wieczór polski bukowel | * Wieczór ukraiński |