Karnawał letnich dźwięków w Łochowie – odsłona trzecia
Wakacje to szczególny czas dla każdego młodego człowieka. Dla większości wakacje są ucieczką i odpoczynkiem od szkoły, studiów, pracy oraz domowych obowiązków. W tym okresie wzmaga się apetyt na nowe przygody i doświadczenia, a wśród nich lwią część zajmuje organizowanie spotkań w gronie znajomych oraz udziały we wszelakiej maści imprezach, zarówno plenerowych jak i tych organizowanych w klubach. W ostatnich latach w Polsce obserwuje się wzmożony popyt na imprezy typu open air, i co za tym idzie, dynamicznie rozwijający się rynek festiwali reprezentujący przeróżne nurty muzyki. Podobny trend można także zauważyć w naszym regionie. Na tej fali, w 2009 roku, za sprawą Miejskiego i Gminnego Ośrodka Kultury, oraz przy wsparciu samego Burmistrza Miasta, powstał Summer Sound Carnival - pierwszy w tym regionie festiwal muzyki elektronicznej na otwartej przestrzeni.
Jakość gwarancją dobrej zabawy.
20 sierpnia tego roku, na mocy sukcesu jaki odniósł Summer Sound Carnival w poprzednich latach, na łochowskim placu przy fontannie odbyła się trzecia odsłona tego letniego karnawału. SSC to festiwal dźwięków mijającego lata w muzyce klubowej. Szczególny nacisk kładzie się na muzykę house, trance, progressive, minimal i techno, serwowaną przez najlepszych DJ'ów z kraju, a w tym roku także i z zagranicy. Dobór gatunkowy nie jest przypadkowy. W tej części kraju brak jest imprezy plenerowej o takiej charakterystyce, co daje spore możliwości rozwoju na przyszłość. Z edycji na edycję poziom organizacji łochowskiej imprezy rósł w górę, by w tym roku onieśmielić wszystkich uczestników ogromną, profesjonalnie przygotowaną sceną, najwyższej klasy oświetleniem oraz potężnym systemem nagłośnieniowym dbającym o to, by imprezowicze mogli doświadczać prezentowanej przez zaproszonych artystów muzyki w jak najlepszej jakości. Wizualizacje wyświetlane na pięciu ogromnych panelach LED'owych oraz dwóch ekranach rozstawionych po bokach sceny, zadbały o dodatkowe wrażenia wizualne.
Tylko najlepsi DJ'e oraz holenderski deser.
Organizatorom zależy, by młodzież przybywająca na Summer Sound Carnival bawiła się przy najlepszej muzyce. W tym celu, z edycji na edycję, zapraszani są najlepsi DJ'e z kraju. Nie inaczej było i w tym roku. Na scenie wystąpili giganci polskiej sceny clubbingu, wśród których znaleźli się specjaliści od interakcji z otoczeniem - Diabllo oraz reprezentujący progresywne gatunki muzyki - DJ Seb@; mistrz house'owego bujania - Neevald; przekraczający gatunkowe granice oraz weteran w swoim fachu - DJ W; trance'owi wyjadacze - DJ @lex oraz Fafaq; a także związany od początku z łochowskim festiwalem, zawsze ciepło witany przez publiczność - Cez Are Kane. Jednak tej sierpniowej nocy, najbardziej wyczekiwanym gościem był holenderski inżynier, producent i DJ - Ummet Ozcan. Znany za granicą i polecany przez największe legendy muzyki elektronicznej takie jak Armin van Buuren czy Marcus Schulz. To właśnie jego występ, pełen progresywnych i trance'owych brzmień, najbardziej zelektryzował zgromadzoną pod sceną publikę.
-Summer Sound Carnival jest niesamowity. Dziękuje Polsce za tą wspaniałą noc. - tak Ummet Ozcan skomentował swój udział w imprezie na swojej oficjalnej facebook'owej stronie.
Równie pozytywne odczucia wywieźli pozostali DJ'e, wśród których znaleźli się również Seb Andre z Lublina; rozpoczynający imprezę i zarazem najmłodszy, bo niespełna 21-letni warszawiak Paul Cogito; lokalni przedstawiciele sceny muzyki klubowej - C.Great, Master oraz Adam Juice; a także specjalny duet pochodzący z Mińska Mazowieckiego - Savic'n'Nalaś - który zaprezentował taneczny house'owy set z wokalem na żywo.
Spójny strumień dźwięku serwowany przez poszczególnych DJ'ów, zarówno tych bardziej i tych mniej znanych, wybrzmiewał od godziny 17. i trwał bez przerwy przez 13 godzin trwania imprezy. Nie obyło się bez drobnych wpadek, które są wpisane w ryzyko organizacji tak dużej imprezy. Do największej można zaliczyć nagły zanik napięcia podczas występu DJ Diabllo. Jednak chwilę później wszystko wróciło do normy a Summer Sound Carnival ruszył z pełnym impetem, porywając wszystkich do szalonej zabawy.
Klimat spod znaku jakości Łosia.
Łochów to zaledwie kilkutysięczne miasto, jednak posiada ono w swojej charakterystyce bardzo ważną i cenną, z punktu widzenia organizacji tego typu imprezy, cechę. Chodzi mianowicie o klimat jaki towarzyszy temu miastu podczas SSC. Wspomniany już wcześniej plac przy fontannie, będący centrum miasta, po raz kolejny świetnie zdał egzamin jako miejsce rozgrywania eventu. Atmosfera wytwarzana przez DJ'ów oraz uczestników pozwala na niczym nieskrępowane oddanie się zabawie przy najlepszej muzyce. Wspólne przeżywanie prezentowanego przez artystów show sprawia, że wszyscy imprezowicze wymieniają się między sobą emocjami, bardziej w kontekście niewerbalnym, integrując się razem w jedną wielką społeczność carnivalowców. Warto też wspomnieć, że w tym roku organizatorzy wielką wagę przywiązali do bezpieczeństwa na imprezie. Ochrona, zakaz wstępu na plac osób z alkoholem lub będących pod wpływem, specjalnie wydzielona strefa gdzie można było odpocząć, oraz parkingi dla osób przyjezdnych. To wszystko z myślą o zapewnieniu jak największego komfortu dla bawiących się ludzi.
- To był mój pierwszy SSC i jestem pewna, że nie ostatni. To co tam się działo przeszło moje najśmielsze wyobrażenia o tej imprezie. Muzyka, scena i zgromadzeni pod nią ludzie byli po prostu świetni. Warto było pokonać prawie 70 km, by dotrzeć do Łochowa i być tej nocy wśród tych ludzi i dla tej muzyki - opowiada Joanna z Latowicza.
To tylko jedna z wielu podobnych opinii, które można było usłyszeć o tegorocznym Summer Sound Carnival. Sukces poprzednich edycji sprawił, że do Łochowa, oprócz młodzieży z województwa mazowieckiego, przybyli ludzie między innymi z Wielkopolski i Pomorza. Miasto z sympatycznym wizerunkiem łosia w herbie zaczyna coraz wyraźniej zaznaczać swoją obecność na festiwalowej mapie Polski, na którą coraz częściej spoglądają festiwalowi podróżnicy z całego kraju.
Wsparcie medialne.
Trzecia edycja łochowskiego festiwalu doczekała się, wymiernego jak na swój poziom, wsparcia medialnego. Kluczowym patronem podczas imprezy stał się ogólnopolski 4fun.tv, który znajduje się wszędzie tam, gdzie dzieją się rzeczy najważniejsze w świecie muzyki. Po za tym, swój patronat ogłosił także największy wortal muzyki klubowej - FTB.pl, a także branżowe serwisy Clubsound.pl, 4clubbers.tv, idance.pl oraz siedleckie radio Eska.
Udział tych mediów w tym roku mamy nadzieję zaprocentuje na przyszłość. Summer przyciągnął do Łochowa kilka tysięcy osób. Dzięki patronom medialnym chcemy wypromować imprezę w całej Polsce, by ściągnąć do naszego miasta jeszcze więcej ludzi. - W tym roku specjalnym gościem festiwalu była młoda ekipa ze szczecińskiego Monaru, zaproszona przez organizatorów dla nadania całej imprezie dodatkowego, edukacyjnego wymiaru. W ramach Partyprojektu oraz kampanii pt. "Zażywam tylko dźwięków", której współuczestnikiem była tegoroczna odsłona SSC, wolontariusze ze Szczecina przy specjalnie rozstawionym stoisku, służyli wszelkiego rodzaju pomocą i informacjami odnośnie zagrożeń płynących z zażywania substancji psychoaktywnych. Po za tym można było zaopatrzyć się w specjalne naklejki, plakietki, odblaski z logo kampanii oraz materiały informacyjne.
Sukces Summer Sound Carnival nie byłby jednak możliwy, gdyby nie zaangażowanie Miejskiego i Gminnego Ośrodka Kultury w Łochowie. W trakcie oficjalnego otwarcia imprezy, pan Marian Dzięcioł Burmistrz Łochowa zaprosił wszystkich uczestników na kolejną edycję imprezy. Nie pozostaje chyba nic innego jak skorzystać z tego zaproszenia i pojawić się na łochowskim karnawale za rok.
DW