|
|
|
Nasz herb Ponad rok temu władza
gminna podjęła inicjatywę ustanowienia flagi i pieczęci (herbu) gminy Lochów
ogłaszając, m.in. na łamach G.Ł. konkurs na ten temat, by w połowie lata minionego
roku złożyć stosowny wniosek w tej sprawie do MSWiA. 12 grudnia 2005 r. Sekretarz
Stanu w MSWiA - p. Arkadiusz Czartoryski przysłał do p. Burmistrza pismo
opiniując negatywnie złożone w MSWiA projekty flagi i pieczęci.
Za podstawę wyrażenia powyższej opinii przyjęto uchwałę Komisji Heraldycznej (wy¬móg proceduralny), kierowanej przez prof. Stefana Kuczyńskiego, która zawierała me¬rytoryczną ocenę tych projektów w zakresie zgodności z zasadami heraldyki, weksykologii i miejscowej tradycji historycznej, gdyż oka¬zuje się, iż samorządy terytorialne nie mogą ustanawiać znaków (flaga, herb, godło) z pominięciem tych za¬sad. Komisja heraldyczna zakwestionowała zarówno barwy flagi jak i herb, czyli głowę łosia, od którego to miałaby wywodzić się nazwa naszej miejscowości. Komisja uważa, że nazwa naszej miejscowości jest nazwą dzierżawczą od nazwiska Loch, którego etymologię można znaleźć w gwarowym określeniu chłopa lub grubianina. Również p. Stanisław Sęczyk, po dwudziestu latach badań naszej lokalnej przeszłości, w opracowaniu wydanym w 1993 roku „Dzieje Łochowa i okolic", podaje co najmniej sześć genez (pochodzeń) nazwy naszej miejscowości, m.in. wyżej wymienionego łocha", a ponadto kategorycznie odrzucił koncepcję nazwy „Lochów" od „łosia". Ze źródeł historycznych jednoznacznie wynika, że kościół w Łochowie w Święto Trzech Króli erygował w 1488 roku niejaki Mikołaj, dziedzic Łochowa, właściciel dóbr łochowskich, rozciągających się wzdłuż prawego dolnego biegu rzeki Liwiec, szerokim pasem od Łaź i Pogorzelca, aż do Wólki Paplińskiej. Pan Stefan Kociński idzie dalej i w oparciu o odszukane ostatnio przezeń źródła (swego czasu pisaliśmy o tym na łamach G.Ł.) początki naszej miejscowości wywodzi od co najmniej roku 1378, gdyż wtedy niejaki Wawrzyniec Pieniek otrzymuje dobra łochowskie (łac. Lohowo) od księcia mazowieckiego -Ziemowita II, a ponadto, jako kolejnego dziedzica po Mikołaju, wywodzi Pawła Łochowskiego, posługujących się herbem Kuszaba (Paprzyca). Otóż nie tylko on i jego ród, a także szereg innych (ponad trzydzieści) znamienitych w tamtym czasie rodów polskich, takich jak Chacki, Dulemba, Juicki, Kozłowski, Rajski, Sieklucki, Sierawski, Tyski, Zaleski, Zberkmuł, Warszewicki, posługiwało się tym herbem. Trzeba wiedzieć, że w tamtym czasie co piąty, jeśli nie co czwarty, Polak był szlachcicem, szczególnie na Mazowszu i południowym Podlasiu, a herby przyjmowane były przez całe rody (heraldyczne, gniazdowe), jako ich odrębny, charakterystyczny, wyróżniający się od innych rodów znak, stosowany na pieczęciach, obrazach, portretach, budowlach, chorągwiach, itp. jako znak własnościowo-rozpoznawczy. Za ojca heraldyki polskiej uważa się Jana Długosza, który opublikował „Klejnoty". Dzieło to stało się podstawą do późniejszych opracowań, których o mniejszej lub większej wartości historycznej, od czasów Długosza do czasu zniesienia przez Sejm I RP w 1921 roku stanu szlacheckiego, pojawiło się ponad setka. Początki herbów leżą w obyczaju rycerskim, a zrodziła go potrzeba praktyczna - odróżnienia rycerza, oddziału na placu boju. Biorąc zatem pod uwagę znaczenie symboliczne barw oraz znaczenie i barwy naszego herbu Kuszaba, kolory w zestawieniu: żółty - błękitny, czy żółty - zielony, byłyby jak najbardziej na miejscu. Herb Kuszaba (Paprzyca) 15 marca b.r. Rada Miejska w Łochowie podjęła temat ewentualnej zmiany herbu Łochowa i można było od¬czuć życzliwość radnych w tym zakresie. Początki procedury zmiany herbu wyniknęły niejako same z siebie (negatywna opinia MSWiA) lecz droga do celu jeszcze daleka. Problem obecnego naszego herbu, nieosadzonego w realiach naszej przeszłości, do którego część mieszkań¬ców Gminy Łochów zdążyła się już przyzwyczaić, a i z zewnątrz też jesteśmy utożsamiani z tym znakiem, sądzę, że jest do rozwiązania. Sympatyczny, pocieszny nieco łoś mógłby pozostać naszą medialną, marketingową maskotką, którą można by wręczać, ofiarować przy różnych okazjach, a i .... przytulić. Tadeusz
Krupa
,, Gazeta Łochowska’’ IV 2006r. Nr 103 (135) |